W czwartek, 24 maja o godz. 18.00, zapraszamy na odsłonięcie tablicy poświęconej poświęconej Michałowi Ludwikowi Dobrowolskiemu przy ul. Parkowej 11.
Więcej informacji
Od dzisiaj tj. 16.05. do dołu po Vistuli wjechała koparka, która przerzuca masy ziemi i gruzu (z pozostawionych po wyburzeniu budynku młynu Barucha piwnicach) dla utwardzenia bagna powstałego na części działki. Ponoć jest to niezbędne aby mogła wjechać palownica wymagająca większej stabilności gruntu. Tablicy informacyjnej o budowie nadal nie ma.
Na terenie po byłej Vistuli wzdłuż ogrodzenia wykopane zostały dołki (regularne odstępy) - zaczyna się budowa choć nie ma tablicy informacyjnej. Myślę sobie,że w dołki te będą wsadzone słupy zaś do nich zamontowane płyty ogrodzeniowe. Ogrodzenie obecne zostanie rozebrane i powiększy się obszar do wyprowadzania psów aby mogły nie zebranymi przez ich właścicieli fekaliami upiększyć teren.
Czy ktoś może coś powiedzieć o kamienicy straszydle z dziurami na okna i rozbabranymi pracami budowlanymi na początku ul Rękawka, jeśli to samowola to wielki wstyd jeśli inwestorowi brakuje gotówki niechaj stara sie sprzedać to obrzydliwe obrzydlistwo widoczne na tle kościoła prawie już z kładki bardzo przypominające czas wojny lub wielkiego pożaru Podgórza
To miło mieć w życiorysie rolę w filmie, no zgódźmy się, rólkę w filmiku telewizyjnym, ale jednak pierwszoplanową.
Tamtego właśnie lata, brałam udział w Salonie Wakacyjnym naszej podgórskiej Galerii Rękawka, robiąc i wystawiając jak to lubię i umiem, coś z czegoś potocznego i codziennego. To znaczy dając nowe życie
szydełkowanym serwetkom, które śmiertelnie znudzone dekorowaniem telewizora, stołu czy komody, bez oporu poddawały się obróbce, usztywnieniu, upinaniu, marszczeniu, przystrzyganiu, stając się kapeluszami, plecaczkiem, bluzeczką, a nawet wachlarzem. No i wpadły w oko Krystynie Szturcowej, scenarzystce i autorce cyklu filmów telewizyjnych pt. Marzenia i kariery, która zaprosiła mnie do udziału w nowym odcinku Karier. Najpierw był okres zaprzyjaźniania się, w którym pokazywałam dom, ogród działkowy, zbiór suchych bukietów, kufer pełen starych haftów i koronek, opowiadałam o pracy, pasjach i dokonaniach. trochę to trwało, aż przyszedł moment właściwy i cała ekipa w składzie: Krystyna, dźwiękowiec, oświetleniowiec, operator Marcin, kierowca i ja, pojechaliśmy w kierunku dz
iałek na Zakole Wisły. W połowie ulicy Nowohuckiej Marcin i ja zmieniliśmy środek transportu na autobus i tu, ku zaskoczeniu pasażerów Marcin już skierował kamerę na mnie. Robił to potem cały czas, gdy szłam na moją działkę, zbierałam jakieś rośliny, wchodziłam do rozświetlonego o tej porze kolorowymi szybkami domku i nieustannie był ze mną w jakimś twórczym porozumieniu. Później było moje mieszkanie, które jak wkrótce pokazał gotowy film pojaśniało, wypiękniało, rozbłysło efektami powołanymi do życia przez Marcina.
na koniec trzeba było wreszcie pokazać moją wystawkę w galerii, więc szłam w jej kierunku niosąc dodatkowe elementy dekoracji, a Marcin szedł przede mną, zwracał uwagę, by nie patrzeć do kamery, aż wprowadzał do wnętrza, gdzie na tle swoich prac odegrałam jeszcze jakąś zadaną mi rólkę. Oczywiście na filmie kolejność ujęć była inna, zjawiły się też nowe osoby i dzieła, ale całość obrazu zdominowała koronka. I stąd wziął się tytuł filmu – Koronczarka.
*Marcin Koszałka – operator reżyser, scenarzysta, absolwent Realizacji Obrazu na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. laureat wielu nagród na festiwalach filmowych, autor między innymi “Takiego pięknego syna urodziłam”, “Deklaracja nieśmiertelności” i inne.
Brak komentarzy.